Sztuczna inteligencja
AI Act, klasyfikacja ryzyka, nadzór człowieka i obowiązki, które faktycznie Cię dotyczą.
Większość rozmów o AI w firmie zaczyna się od pytania „czy nam wolno”, a powinna zaczynać się od pytania „czym jest to, co właśnie wdrażamy, i kim jesteśmy w tej konfiguracji”. Dostawca, wdrażający i użytkownik mają zupełnie inne obowiązki, a większość firm jest tym trzecim, choć rozmawia jak pierwszy.
Praktyczna konsekwencja jest przyjemna: jeśli nie budujesz systemu wysokiego ryzyka, znaczna część tego, co czytasz w internecie o AI Act, Cię nie dotyczy. Ale żeby to wiedzieć na pewno, trzeba raz przejść klasyfikację, a nie zakładać wynik.
Częsty argument
„Skoro nad systemem można prowadzić skrupulatną kontrolę i człowiek jest w loopie, to nie jest AI.”
Jak jest
Nadzór człowieka jest obowiązkiem wobec systemu AI, nie przesłanką definicyjną systemu AI. Łatwość kontroli mówi o tym, jak trudno będzie spełnić obowiązek — nie o tym, czy on powstaje.
Pytania, które słyszę najczęściej
- ? Czy nasze narzędzie to system wysokiego ryzyka?
- ? Jesteśmy dostawcą czy wdrażającym — i co się zmienia, gdy dorobimy własną nakładkę?
- ? Co musimy dokumentować, a co tylko wypada?
- ? Kto odpowiada, gdy model podpowie coś szkodliwego?
Materiały w tym obszarze
Zobacz wszystkoAI Act w małej firmie: co Cię dotyczy, a co nie
Większość firm nie jest dostawcą systemu wysokiego ryzyka i nie musi budować systemu zarządzania ryzykiem. Jak sprawdzić, po której stronie tej granicy jesteś.
Checklista: wdrożenie narzędzia AI w zespole
Dwadzieścia pytań, na które trzeba mieć odpowiedź przed podpisaniem umowy z dostawcą — od podstawy prawnej po wyjście z narzędzia.